sobota, 10 stycznia 2015

TIRAMISU



     Witajcie po dłuższej przerwie! Dawno nie było mnie na blogu, ale postaram się to zmienić i zamieszczać więcej przepisów oraz uwag do nich.
Dzisiaj wstawiam przepis na włoski deser TIRAMISU. Niektórzy nazywają je nawet "ciastem bez pieczenia"  i robią w tortownicach bądź w formach, ale wiem, że jest też wersja pieczona ciasta tiramisu. Ja zrobiłam wersję deseru w pucharkach. Było to moje drugie podejście,do tego włoskiego przysmaku. Kilka m-cy temu robiłam tiramisu po raz pierwszy, ściśle według wybranego przepisu. Nie wyszło. W smaku, owszem, ale nie w konsystencji -  wyszła zbyt rzadka. Nie wiedziałam co zrobiłam nie tak, i trochę się zraziłam. W Sylwestra, stwierdziłam, że zrobię po raz kolejny, poczytam, czemu może nie wyjść, postudiuję przepisy i uwagi, wybiorę jakiś ciekawy przepis, ewentualnie stworzę swój, ale nie sknocę!!! I tak też się stało. Zanim jednak podam przepis, podzielę się z Wami moimi uwagami, które mogą być przydatne przy "produkcji" tiramisu.

1) SEREK MASCARPONE - W internecie można spotkać wiele opinii, jakoby do tiramisu nie nadawały się wszystkie serki mascarpone. Rzekomo najlepsze są te oryginalne, włoskie, albo im droższe tym lepsze. Wielu krytykuje serki z Piątnicy albo z Biedronki. Sprawdziłam - te z Biedronki, to też z Piątnicy. Przyznam szczerze, nie mam takich uprzedzeń. Nigdy nie używałam innych mascarpone niż te z Biedronki, bo u mnie, ciężko je dostać w innych sklepach. Wychodzę z założenia, że najważniejsza jest świeżość.

2) TEMPERATURA PRODUKTÓW - Niektórzy piszą, że temperatura wszystkich  produktów powinna być taka sama - pokojowa, a inni, że to co może być schłodzone, powinno być w lodówce. U mnie było to tak: jajka w temp. pokojowej, serki schłodzone, kawa z alkoholem ostygła.

3) PIANA Z BIAŁEK - Kwestia dyskusyjna. Jedni dają, inni rezygnują z tego. No i jak ją ubijać? Ja już wiem, że ubijać należy ze szczyptą soli, na sztywno, najlepiej mikserem. Dodatek soli sprawia, że dobrze daje się ubić, nie podchodzi płynem, jest sztywna i nie rozrzedza potem masy. Warto ją też ubić, niezbyt wcześnie, tak, żeby nie stała i nie czekała nie wiadomo jak długo, na dodanie jej do reszty. Dodatek piany na pewno dodaje lekkości i puszystości masie serowej, a także objętości.

4) ALKOHOL - Można dodawać lub całkowicie z niego zrezygnować. Podobno oryginał był bez alkoholu, ale potem powstały przeróżne wersje tiramisu z alkoholami. Można dodawać wódkę, rum, likiery smakowe, co kto lubi. Ja dałam likier o smaku tiramisu. Wcześniej - rum. Część alkoholu można dać do kawy, a część do masy, ale większość daje do samej kawy. Ja też tak zrobiłam.

5) KAWA - Nieważne czy rozpuszczalna czy mielona, ważne żeby była mocna i najlepiej posłodzona. Jeśli mielona to 'odcedzona' z fusów. No i najważniejsze - kawa ma być wystudzona, chłodna. W żadnym wypadku ciepła czy gorąca.

6) BISZKOPTY - Można używać zarówno podłużnych, jak i okrągłych. Do tortownic i foremek polecam podłużne, do pucharków i salaterek - okrągłe.

7) MIESZANIE, UBIJANIE - Okazuje się, że ważne jest też to, czym i jak łączymy czy ubijamy składniki. Pianę z białek spokojnie można ubijać mikserem, ale już z masą serowo-żółtkową trzeba uważać. Można to robić mikserem, ale jak najkrócej i na najmniejszych obrotach. Ubijanie zbyt długie i na dużych obrotach może sprawić, że masa zrobi się rzadka, a tego chcemy uniknąć.

8) CUKIER - Można dawać każdy, ale ja polecam albo ten drobny albo puder.


TIRAMISU - porcja na 9 pucharków.

Składniki:

* 3 szt. serka mascarpone z Biedronki (3*250 g=750 g)
* ok. 1,5 opakowania okrągłych biszkoptów z Biedronki
* 5 jajek (oddzielnie białka i żółtka)
* ok. 3/4 szkl. cukru pudru (Można dać mniej, można dać więcej. Moja masa nie była b. słodka)
* 1 cukier wanilinowy (Ewentualnie)
* ok.1,5 szkl. mocnej, wystudzonej, słodkiej kawy
* ok. 1/5 szkl. alkoholu, np. wódka, rum, likier itp. (Można z alkoholu zrezygnować)
* gorzkie kakao lub starta czekolada do posypania
* 2 śmietan-fixy (Ewentualnie)
* szczypta soli

Przygotowanie:

1. Utrzeć żółtka z cukrami,  aż masa zbieleje. Ja robiłam to powoli, dokładnie, drewnianą łyżką.

2. Ubić białka z solą.

3. Wymieszać serki mascarpone, z masą żółtkowo-cukrową i śmietan-fixami. Można zrobić to mikserem wg uwag powyżej, bądź trzepaczką, tzw. rózgą. Do powstałej masy, powoli dodawać pianę z białek i całość delikatnie mieszać.

4. Do kawy dodać alkohol.

5. Maczać biszkopty w kawie z alkoholem,  zanurzać całe i od razu, wyjmować. Układać biszkopty na dnie naczynia, na to nakładać warstwę kremu, posypywać krem kakao lub czekoladą i układać kolejną warstwę biszkoptów, kremu i kakao, i tak, aż do wyczerpania zapasów. Na wierzchu ma być kakao bądź czekolada.

6. Wstawić do lodówki. Deser musi się chłodzić minimum kilka godzin, a najlepiej jeszcze dłużej, nawet 24 godziny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz