KIEŁBASA domowej roboty (ZE SŁOIKA)
Dzisiaj zamieszczam przepis na coś, co się nazywa 'kiełbasą', chociaż ja bym to inaczej nazwała :) Mniejsza o to, jak zwał tak zwał. Najważniejsze, że jest to jedzenie w stylu "wiem co jem" i zdrowsze niż kupne, niewiadomego pochodzenia i produkcji. Przepis znalazłam na pewnym forum, na którym się udzielam. I się skusiłam :) Produkt końcowy według mnie przypomina w smaku: kotlety mielone, mielonkę na kanapki i konserwę, a zdaniem mojej mamy: mielonkę, konserwę i kiełbasę. Kolor ma szaroróżowy, zapach ładny, smak dość delikatny. Po ugotowaniu, w słoikach, wytwarza się warstewka smalcu (na górze) i galaretki (na dole). Podobno ta kiełbasa może być przechowywana nawet do 3 m-cy w lodówce, chociaż wydaje mi się to b. długo, jak na produkt bez konserwantów. Produkcja b. szybka i prosta.
Składniki:
* 1 kg łopatki lub karkówki wieprzowej
* 1/2 kg surowego boczku
* kilka ząbków czosnku (4-5)
* 3/4 szklanki wody
* przyprawy: 1 łyżka majeranku, 1,5 łyżeczki pieprzu mielonego, 1,5-2 łyżeczki soli (Można też dać inne przyprawy wg uznania)
+ kilka słoików, najlepiej niskich i dość szerokich (Ja używałam takich od małych keczupów 'Włocławek' i dżemów.
Z tego co pamiętam, wyszło mi ok. 10 słoiczków z kiełbasą)
Przygotowanie:
1) Mięso umyć i zmielić.
2) Czosnek przecisnąć przez praskę bądź zmielić z mięsem.
3) Dodać do mięsa przyprawy, wyrabiać ręką i stopniowo dodawać wodę.
4) Czyste słoiki napełniać masą mięsną, do 3/4 wysokości słoika.
5) Gotować ok. 1,5 godziny na małym ogniu, po wystudzeniu, schować do lodówki.
6) Po 2 godzinach można jeść :)